Rozdział 2
Byłam bardzo podekscytowana. W pośpiechu weszłam na motor nie mogąc się już doczekać jazdy. Mój brat wyjaśnił mi mniej więcej na czym wszystko polega. Z uśmiechem na twarzy odpaliłam motor, lekko dodając gazu. Nie mogłam uwierzyć, że jechałam sama. Czułam się w jakiś sposób wolna. Trochę przyspieszyłam, aby móc dłużej zatrzymać to uczucie. Wszystko było pięknie dopóki nie uświadomiłam sobie, że nie potrafię zwolnić. Zaczęłam odczuwać lekki strach i za wszelką cenę próbowałam sobie przypomnieć co mówił mi Ash. Na szczęście po chwili zaczęłam opanowywać sytuację, udało mi się nawet zawrócić. Zatrzymałam się obok brata, po czym od razu zeszłam z maszyny. - Jak mi poszło? - zapytałam próbując opanować oddech. - Jak na pierwszy raz to nawet dobrze. - powiedział spokojnie cały czas mi się przyglądając. - W takim razie może zabrałbyś mnie kiedyś na wyścigi? Obiecuję, będę tylko się przyglądać i nie sprawię kłopotu. - poprosiłam. - Powoli, młoda, to nie jest zabawa. Tam może być niebezpiec...